Kulinaria Ewy

Wpisy

  • niedziela, 10 lutego 2013
    • Bułki hamburgerowe

      Mięciutkie i pachnące bułki hamburgerowe. Są idealne do przygotowania domowych burgerów, ale świetnie sprawdzą się też jako podstawa kanapki. O niebo lepsze od bułek sprzedawanych w sklepach. Są proste do przygotowania, a ciasto wyjątkowo bezproblemowe w obróbce i mimo, że trzeba im poświęcić nieco czasu, to zapewniam, że warto. Odwdzięczą się Wam doskonałym smakiem!

      Polecam!

       

      Źródło.

       

      Składniki:

      3/4 szklanki ciepłej wody

      1/3 szklanki mleka w proszku

      2 łyżki roztopionego, ostudzonego masła

      1 1/2 łyżki cukru

      3/4 łyżeczki soli

      1 łyżeczka drożdży instant

      1 jajko

      2 1/2 szklanki mąki

      Glazura:

      1 żółtko

      1łyżka mleka

      sezam (u mnie siemię lniane)

       

      Sposób przygotowania:

      Wodę, mleko, cukier i masło wymieszać w dużej misce. Dodać drożdże, wymieszać i odstawić na 10 minut. Następnie dodać jako, sól i połowę mąki, zagnieść luźne ciasto. Stopniowo dosypywać resztę mąki, do czasu aż ciasto stanie się miękkie i elastyczne i nie będzie się kleić do rąk (nie zawsze trzeba użyć całej mąki).
      Ciasto włożyć do miski, przykryć szczelnie folią i odstawić na ok. 1 godzinę, do podwojenia objętości.
      Po wyrośnięciu, ciasto podzielić na 6 równych części, uformować kulki i delikatnie spłaszczyć je dłonią. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

      Żółtko delikatnie ubić z mlekiem, posmarować wyrośnięte bułki, posypać sezamem.

      Piec w temp. 180ºC przez ok. 12-15 minut, do zezłocenia (w moim starym, gazowym piekarniku piekły się 22 minuty). Studzić na kratce.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Bułki hamburgerowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      niedziela, 10 lutego 2013 10:20
  • piątek, 08 lutego 2013
    • Mleczko kokosowe - zrób to sam!

       

      Lubicie mleko kokosowe? Ja uwielbiam i często stosuję je w moich daniach. Pech jednak chciał, że ostatnio zerknęłam na skład mleka sprzedawanego w puszkach i włosy stanęły mi dęba z przerażenia! W gotowym mleku, które miałam, były konserwanty, zagęstniki, aromaty i Bóg wie co jeszcze.
      Postanowiłam zrobić mleczko sama. Z pomocą przyszła mi ta strona, bo przepis wydawał się najprostszy i najszybszy ze wszystkich jakie znalazłam. Nie pomyliłam się. Całe przygotowania zajęły mniej niż 10 minut (plus godzina na studzenie mieszanki), a mleczko smakuje doskonale! Domowe mleczko kokosowe w niczym nie odbiega od mleka sklepowego, a nawet jest bardziej aromatyczne.

      Polecam!

       

      Składniki na ok. 400 ml mleczka:

      1 szklanka wiórków kokosowych

      2 szklanki gorącej wody

       

      Sposób przygotowania:

      Wiórki zalać wrzątkiem, wlać do blendera i zmiksować na papkę. Odstawić do ostygnięcia.
      Zimne wiórki przełożyć na gęste sito lub gazę i dokładnie wycisnąć. Mleko zlać do wyparzonego słoika i przechowywać w lodówce do 2 dni. Można je też zamrozić.

      Po pewnym czasie mleko zaczyna się rozwarstwiać, to normalne i nie należy się tym przejmować.

      Pozostałe po produkcji mleczka suche wiórki kokosowe można wykorzystać np. do ciasteczek.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      piątek, 08 lutego 2013 16:27
  • niedziela, 03 lutego 2013
    • Tajlandia na talerzu, w centrum Krakowa

       

      W piątek mieliśmy z mężem nasze małe, prywatne święto i postanowiliśmy je uczcić w wyjątkowy sposób. Wybraliśmy się do restauracji tajskiej Samui w samym centrum Krakowa.

      Restaurację pamiętałam z "Kuchennych rewolucji", bo już w trakcie oglądania programu miałam ochotę ją odwiedzić, tak bardzo podobało mi się to, co kładli na talerzach. Małż też nie miał nic przeciwko, bo jest wielkim wielbicielem owoców morza, których w Samui jest pod dostatkiem.

      Przywitały nas miłe panie kelnerki, przebrane w stylizowane orientalnie stroje i jedna z nich zaprowadziła nas do zarezerwowanego wcześniej stolika.

      Wystrój restauracji nawiązywał do Tajlandii. Na każdym stoliku stał słonik z podniesioną trąbą, a obrusy przypominały kolorami tradycyjne stroje. Na stołach były też przepiękne storczyki, które przy bliższym spotkaniu okazały się plastikowe...chyba wolałabym żeby ich w ogóle nie było, nie lubię sztucznych kwiatów.

      Razem z menu dostaliśmy miseczkę chipsów krewetkowych. Bardzo miłe czekadełko :)

      Na przystawkę wybraliśmy kuleczki krewetkowe. Okazały się przepyszne! Krewetki były mięciutkie, a nie gumowate, jak się często zdarza. Do kuleczek podane były dwa sosy: chili i śliwkowy. Obydwa bardzo dobre.

      Jako danie główne wybraliśmy zestaw dla dwojga "cztery żywioły". Składał się z kurczaka w sosie słodko-kwaśnym, kalmarów w sosie czosnkowym, wieprzowiny z bazylią, halibuta w sosie z czarnego pieprzu i dwóch porcji ryżu jaśminowego.

      Ryba była wspaniała, soczysta i aromatyczna. Lekko pikantna, podana z chrupiącymi warzywami. Zjadłam prawie całą porcję, zostawiając mężowi całą miseczkę kalmarów, które mi nie bardzo przypadły do gustu (chyba po prostu nie moje smaki), a jemu bardzo smakowały.

      Wieprzowina była poprawna, choć według mnie najsłabsza z całego zestawu, natomiast kurczak powalił mnie na kolana. Był wspaniały! Z kawałkami chrupiącej papryki, soczystym i słodkim mango w niesamowicie aromatycznym sosie. Po prostu idealny!

      W planach mieliśmy jeszcze deser, ale porcje były tak duże, że już dania głównego nie mogliśmy skończyć, więc sobie odpuściliśmy.

      Jeśli chodzi o ceny, to przystawki i zupy kosztują od 9 do 30 zł, natomiast dania główne to wydatek ok. 30-50 zł/os. (w zależności co się wybierze). Najdroższy w karcie jest homar, za 180 zł, ale trzeba go zamówić tydzień wcześniej, więc nie mieliśmy okazji aby go spróbować.

      * Wpis zawierał lokowanie produktu, ale nie był sponsorowany przez nikogo, poza moim mężem ;)

       

       

       

      Restauracja tajska Samui
      ul. Wiślna 10 (Rynek Główny)
      31-007 Kraków

      http://www.samui.com.pl/

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Tajlandia na talerzu, w centrum Krakowa”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      niedziela, 03 lutego 2013 17:16
  • poniedziałek, 28 stycznia 2013
    • Prosty chleb z oliwą i tymiankiem

      Któregoś niedzielnego wieczora skończyło się nam pieczywo. Na szczęście miałam w domu mąkę i drożdże, więc postanowiłam poeksperymentować i upiec chleb z ciasta podobnego do mojej pizzy. Eksperyment okazał się nadzwyczaj udany. Chleb wyszedł tak pyszny, że zniknął prawie w całości, jeszcze na ciepło!

      Ostrzegam, ten chleb uzależnia ;)


      Składniki:

      600 g mąki pszennej (typ 650)

      5 łyżek oliwy z oliwek

      1 łyżka suszonego tymianku

      20 g świeżych drożdży

      2 łyżeczki soli

      ok. 300 ml wody (należy dolewać stopniowo)

       

      Sposób przygotowania:

      Drożdże rozpuścić w kilku łyżkach ciepłej wody, wlać do mąki wymieszanej z solą i tymiankiem. Dodać oliwę. Następnie stopniowo dolewać wodę cały czas wyrabiając (najłatwiej zrobić to mikserem z hakami), aż osiągnie odpowiednią konsystencję. Ciasto powinno przypominać miękką plastelinę, ale nie powinno się kleić. Odstawić pod przykryciem, na około godzinę, do wyrośnięcia.
      Wyrośnięty chleb krótko wyrobić, uformować bochenek, włożyć do koszyczka do wyrastania i odstawić na ok. 30-40 minut.

      Wyrośnięty chleb przełożyć na rozgrzaną blachę piekarnika, szybko naciąć i piec przez ok. 40 minut, w temp. 200ºC. Upieczony chleb postukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Prosty chleb z oliwą i tymiankiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 stycznia 2013 09:06
  • czwartek, 17 stycznia 2013
    • Babeczki z kremem czekoladowym

       

      Babeczki powstały na bazie przepisu na ciasto red velvet. Udekorowałam je kremem z mascarpone z dodatkiem ciemnej czekolady. Bardzo nam wszystkim smakowały, a właściwie smakują, bo z przepisu powstało ich aż 25 i jeszcze kilka sztuk uchowało się w lodówce :). 

      Spróbujcie koniecznie!

       

      Składniki:

      2 1/2 szklanki mąki pszennej

      1 1/4 szklanki cukru

      3 łyżki kakao

      1 łyżeczka soli

      2 duże jajka

      1 1/2 szklanki oleju słonecznikowego

      1 szklanka maślanki lub kefiru

      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

      1 łyżka octu

      1 łyżeczka sody oczyszczonej

      Krem:

      250 g sera mascarpone

      500 ml śmietanki kremówki

      3-4 łyżki cukru pudru

      100 g gorzkiej czekolady dobrej jakości

       

      Sposób przygotowania:

      Składniki ciasta powinny mieć temp. pokojową.

      W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, kakao, sodę i sól. W drugiej misce wymieszać widelcem jaka, kefir, ekstrakt, ocet i olej. Składniki mokre wlać do suchych, szybko wymieszać widelcem na jednorodną masę. Ciasto wylać do 25 foremek na babeczki, wypełniając je do połowy wysokości. Piec przez ok. 30 cm w temp. 180ºC (do suchego patyczka). Wyjąć z piekarnika i całkowicie ostudzić.

      Kremówkę zmiksować z cukrem pudrem, prawie na sztywno. Czekoladę roztopić i delikatnie przestudzić. Zmiksować z mascarpone i połączyć z ubitą kremówką, miksując na niskich obrotach, aby krem się nie zważył.

      Krem przełożyć do worka dekoratorskiego z końcówką w kształcie gwiazdki, wycisnąć spiralnie na babeczki.

      Smacznego!

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Babeczki z kremem czekoladowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 stycznia 2013 10:05
  • wtorek, 15 stycznia 2013
    • Prosty chleb pszenny na zakwasie

       

      Bardzo prosty chleb pszenny na zakwasie, z niewielkim dodatkiem drożdży. Jest to najmniej kłopotliwy chleb jaki do tej pory robiłam i nie wymaga praktycznie żadnych umiejętności, więc nawet początkujące w kuchni osoby bez problemu sobie z nim poradzą.

      Na dodatek chleb ma bardzo chrupiącą skórkę, miękkie wnętrze i zachowuje świeżość nawet przez kilka dni.

      Polecam!

      Radzę tylko wziąć większą keksówkę (moja miała 25x10cm), bo mój bochenek wyrósł sporo ponad nią i ukształtował się w "eleganckiego" grzybka ;).

       

      Źródło.

       

      Składniki:

      150 g zakwasu żytniego

      500 g mąki pszennej

      300 g wody

      1 łyżeczka soli (dałam 1,5)

      8 g świeżych drożdży (przy silnym zakwasie można je ewentualnie pominąć)

      ew. ziarna do posypania

       

      Sposób przygotowania:

      Wszystkie składniki wyrobić na gładkie ciasto (najłatwiej mikserem z hakami). Przykryć i dostawić do wyrośnięcia na na 2 godziny. Wyrośnięte ciasto przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na ok. 40 minut).
      Chleb piec przez ok. 40 minut w piekarniku nagrzanym do 210ºC. Upieczony chleb postukany od spodu powinien wydawać głuchy odgłos.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Prosty chleb pszenny na zakwasie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 stycznia 2013 14:00
  • środa, 02 stycznia 2013
    • Roladka kokosowa mojej mamy

       

      Pyszna i ekstremalnie słodka roladka kokosowa bez pieczenia. Tym razem przygotowana przez moją mamę, a nie przeze mnie, ale ten przepis jest w naszej rodzinie od lat, więc postanowiłam się z Wami podzielić. Naprawdę wart jest wypróbowania!

      Jeśli nie lubicie kokosa, można go zastąpić zmielonymi orzechami włoskimi lub laskowymi, a likier kokosowy, orzechowym lub nawet zwykłą wódką. W tej wersji jest równie pyszna.

       

      Składniki:

      Masa I:

      1 szklanka wody

      15 dag cukru

      5 dag kakao

      1 łyżka cukru waniliowego

      40 dag herbatników

      15 dag masła

      1 łyżka rumu (opcjonalnie)

      Masa II:

      15 dag masła

      15 dag cukru pudru

      15 dag wiórków kokosowych

      garść rodzynek

      likier kokosowy do smaku (ok. 50 ml)

       

      Sposób przygotowania:

      Wodę, cukier, kakao, cukier waniliowy i masło zagotować, a następnie przestudzić. Do masy dodać zmielone na proszek herbatniki oraz rum (jeśli mamy ochotę), zagnieść. Całość uformować w prostokąt i rozprowadzić równomiernie na papierze do pieczenia, tak aby ciasto miało ok. 0,3 cm grubości.

      Przygotować masę kokosową. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać wiórki kokosowe, rodzynki i alkohol, wymieszać. Masę kokosową rozprowadzić na kakaowej, całość zwinąć jak roladę. Wstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Roladka kokosowa mojej mamy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      środa, 02 stycznia 2013 09:43
  • poniedziałek, 31 grudnia 2012
    • Red velevet cake

       

      Wyjątkowe ciasto, a właściwie tort w amerykańskim stylu, na bardzo specjalną okazję, bo na kolejne urodziny mojego ukochanego męża. Red velvet cake jest zupełnie innym tortem, niż tradycyjne polskie wypieki na biszkopcie. Zdecydowanie cięższy, można się nawet pokusić o stwierdzenie, że nieco gliniasty, z ciężkim kremem na bazie słonawego serka. Dość ciekawy w smaku, choć mnie nie powalił na kolana. Na szczęście mężowi bardzo smakował :).

      Z pewnością warto spróbować choć raz!

       

      Źródło.

       

      Składniki:

      2 1/2 szklanki mąki pszennej

      1 1/4 szklanki cukru

      1 łyżka kakao

      1 łyżeczka soli

      1/2 łyżeczki czerwonego barwnika w proszku

      2 duże jajka

      1 1/2 szklanki oleju słonecznikowego

      1 szklanka maślanki lub kefiru

      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

      1 łyżka octu

      1 łyżeczka sody oczyszczonej

      Krem:

      200 g miękkiego masła

      600 g kremowego serka Philadelphia

      1 1/2 szklanki cukru pudru

      2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

       

      Sposób przygotowania:

      Składniki ciasta powinny mieć temp. pokojową. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, kakao, barwnik i sól. W drugiej misce wymieszać widelcem jaka, kefir, ekstrakt i olej. Składniki mokre wlać do suchych, szybko wymieszać widelcem na jednorodną masę. Do szklanki wlać ocet, wsypać sodę, wymieszać. Powstałą pianę dodać szybko do ciasta i wymieszać. Ciasto wylać do 2 tortownic o średnicy 24 cm, wyłożonych na dnie papierem do pieczenia i piec przez ok. 30 cm w temp. 180ºC (do suchego patyczka). Mi zależało aby blaty były wyższe, więc piekłam w tortownicach o średnicy 20 cm przez ok. 45 minut.

      Masło zmiksować z cukrem na puszysty krem, dodać ekstrakt waniliowy i dokładnie utrzeć . Kremem przekładać wystudzone blaty, dowolnie udekorować (jeśli chcecie czerwone okruszki, z jednego blatu należy ściąć kilka mm ciasta i dokładnie pokruszyć).

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Red velevet cake”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 grudnia 2012 11:26
  • czwartek, 27 grudnia 2012
    • Sałatka z łososiem i awokado

       

      Jeśli macie już dość świątecznego przejedzenia polecam Wam dla odmiany coś zdrowego.

      Sałatka z wędzonym łososiem i awokado nie jest może niskokaloyczna, ale zawiera mnóstwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, które mają pozytywny wpływ na nasz organizm. Na dodatek jest pyszna!

      Polecam!

      przepis własny.

       

      Składniki na 2 porcje:

      1/2 opakowania mieszanki sałat

      100 g łososia

      1 dojrzałe awokado

      1/4 czerwonej cebuli

      1/2 ogórka

      Sos:

      6 łyżek oleju sezamowego

      2 łyżki soku z limonki

      1/4 czerwonej cebuli

      1/4 łyżeczki chili w proszku

      sól

      pieprz

       

      Sposób przygotowania:

      Ogórka pokroić w plasterki, cebulę w piórka, łososia na cienkie paski. Awokado przekroić na pół i ostrożnie oddzielić od pestki. Pokroić na długie cząstki, oddzielając je jednocześnie od skórki. Składniki sałatki układać warstwowo na talerzach.

      Przygotować dressing. Cebulę posiekać na bardzo drobną kostkę, wsypać do miseczki. Wlać olej sezamowy, sok z limonki i wsypać przyprawy. Wymieszać rózgą, aż do powstania kremowego, jasnego sosu. Polać sałatkę.

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z łososiem i awokado”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 grudnia 2012 10:08
  • środa, 26 grudnia 2012
    • Ciasto krówka

       

      Jeśli lubicie miodowe placki, ciasto krówka będzie idealne dla Was. Dwa kruche blaty, masa budyniowa, kajmak i orzechy tworzą tu całkiem udaną kompozycję. Dla mnie jest nieco za słodkie, ale rodzince bardzo smakowało. Musicie się jednak uzbroić w cierpliwość. Ciasto należy przygotować 3-4 dni wcześniej, aby blaty zdążyły zmięknąć.

      Polecam!

      Przepis podaję z moimi modyfikacjami, oryginał znajdziecie tutaj.

       

      Składniki:

      500 g mąki pszennej

      250 g masła

      1/2 szklanki cukru

      2 jajka

      2 łyżeczki sody oczyszczonej

      2 łyżki miodu

      2 łyżki wody

      Masa:

      550 ml mleka

      3/4 szklanki cukru

      3 kopiate łyżki mąki ziemniaczanej

      2 kopiate łyżki mąki pszennej

      ziarenka z 1 laski wanilii

      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

      1 żółtko

      250 g masła

      Dodatkowo:

      400 g kajmaku (gotowej masy krówkowej)

      300 g posiekanych orzechów włoskich

       

      Sposób przygotowania:

      Mąkę posiekać z masłem, dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. Schłodzić w lodówce przez ok. 30 min. Rozwałkować na 2 prostokątne placki o grubości ok. 0,5 cm i piec w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia przez ok. 15-20 min w temp. 180ºC. Ostudzić.

      Przygotować masę: z mleka odlać 3/4 szklanki, pozostałą część doprowadzić do wrzenia razem z cukrem i ziarenkami wanilii.

      Odłożone mleko wlać do miski, dodać obie mąki i żółtko, dokładnie wymieszać. Masę wlać do gotującego się mleka, bardzo energicznie mieszając, aby nie zrobiły się grudki. Gotować przez ok. 2 minuty, ciągle mieszając. Gotowy budyń przykryć szczelnie folią spożywczą, aby nie utworzył się na nim kożuch i odstawić do całkowitego wystudzenia.

      Miękkie masło ubić na puszystą masę. Cały czas miksując, stopniowo dodawać budyń, aż do uzyskania puszystego kremu.

      Na wystudzonym placku rozsmarować połowę masy krówkowej, posypać połową orzechów i nałożyć mas budyniową. Przykryć drugim plackiem, posmarować masą krówkową i udekorować pozostałymi orzechami. Odstawić w chłodne miejsce na 3-4 dni, aby placki zmiękły.

      Smacznego!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto krówka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bebak21
      Czas publikacji:
      środa, 26 grudnia 2012 10:49

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

Top Blogi
my foodgawker gallery
Napisz do mnie

Durszlak.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Opcje Bloxa